komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
LOTTO

wtorek, 21 listopada 2017

Alberta, Janusza

ZACZYTANI... Anna Lyndsey "Dziewczyna w ciemności"

piątek, 27.5.2016 08:55 , komentarze: 0 , odsłony: 1194
kategorie artykułu:

Badania wskazują, że już 63% Polaków nie czyta książek. Bądź kimś wyjątkowym/-wą, dołącz do tej części, która wciąż czerpie przyjemność z czytania. Sięgnij po książkę rekomendowaną przez ząbkowickie koło Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich. Dzisiaj lekturę poleca Jadwiga Rogowska.

 Anna Lyndsey, Dziewczyna w ciemności, Warszawa 2015, Agora

 

Prawdą jest, iż w ostatnich latach docierały do nas wstrząsające wiadomości na temat przetrzymywanych kobiet. Pewnie dlatego, gdy spojrzałam na okładkę i tytuł prezentowanej książki, myślałam, że chodzi o kobietę uprowadzoną i więzioną wbrew jej woli. Miałam przed oczami kobiety przetrzymywane przez takich okrutników jak choćby Wolfgang Priklopil czy Joseph Fritzl. Moje wątpliwości budził jedynie spokój goszczący na twarzy dziewczyny z okładki. Szybko się przekonałam, że chodzi o coś zupełnie innego. 

 „Dziewczyna w ciemności” to fascynujący, dowcipny i poruszający do głębi pamiętnik młodej, ambitnej dziewczyny skazanej na życie w ciemności z powodu choroby. Anna Lindsey, główna bohaterka a zarazem autorka powieści, pisze pod pseudonimem. Kobieta cierpi z powodu nieuleczalnego schorzenia skóry. Na początku problem dotyczył tylko twarzy, z czasem całe ciało Anny przestało tolerować wszelkie źródła światła, nawet światło słoneczne. Zdiagnozowano u niej łojotokowe zapalenie skóry przebiegające z nadwrażliwością na światło. Choroba dawała o sobie znać w chwili, kiedy  Anna siadała do komputera, wtedy skóra na jej twarzy zaczynała ją piec do granic możliwości, jak po oparzeniu słonecznym najwyższego stopnia. Kompletnie nie mogła funkcjonować w przestrzeni biurowej. Choć Anna bardzo lubi swoją pracę, i przeraża ją myśl o jej stracie, doskonale zdaje sobie sprawę z nieuchronnego zwolnienia. Dziewczyna przechodzi niezliczoną ilości badań. Lekarze są bezradni. Jak mocno podkreśla – „Nauka milczy w tej sprawie”. Rokowania tej osobliwej choroby,  biorąc pod uwagę zarówno literaturę fachową jak i doświadczenia osób z tą przypadłością są równe zeru. Nikt do tej pory nie robił badań na temat takiej dolegliwości. Stan w jakim znalazła się bohaterka powieści uniemożliwia normalne życie do tego stopnia, że musi zamieszkać w domu z zaciągniętymi do granic możliwości zasłonami. W grę wchodzi ryzyko związane z brakiem ruchu. Największe ukojenie znajduje w snach. Wychodząc z domu, szczelnie pootulana, zakłada dodatkowo na twarz maskę niczym Michael Jackson, który maskował efekty wielu operacji plastycznych. Różnica polega na tym, że okutanie od stóp do głów Anny nie wynika z braku akceptacji swojego wyglądu, jak to było w przypadku króla popu.  Dziewczyna w tak młodym wieku  straciła nie tylko szansę na karierę, ale również niezależność i wolność. Żeby nie zwariować, nieustannie wymyśla sobie zajęcia w ciemności. Słucha książek, muzyki, rozmawia godzinami z przyjaciółmi. Szuka sposobu na życie. Czy kochający mężczyzna, na którego łaskę i niełaskę jest całkowicie zdana wytrzyma to wszystko? Czy dziewczynie  wychowanej na klasyce i zamiłowaniu do monumentalnych dzieł na chór i orkiestrę zmierzenie się z okrutną rzeczywistością przyjdzie łatwiej? Czy uda jej się zachować zdrową psychikę? Czy Anna da przyzwolenie na to, by ciemność z jej świata ogarnęła nie tylko umysł, ale również uczucia i duszę? Takie pytania można kierować w stronę bohaterki powieści nieustannie.

 Pomimo tragizmu jaki niesie za sobą choroba Anny, jest to książka nie pozbawiona humoru. Przedstawiona prawdziwa historia nie tylko wstrząsa czytelnikiem, ale też napawa optymizmem. Chwilami miałam wrażenie, że choroba bohaterki ogranicza ją jeszcze bardziej  niż ślepota, bo niewidomi mogą wychodzić z domu. Wyjście z domu Anny wiązało się z ogromnym bólem. Jestem przekonana, że ci, którzy sięgną po tę książkę, jeszcze bardziej docenią wartość światła w codziennym życiu, w tym światła słonecznego, najważniejszego źródła witaminy D. Wystarczy bowiem przebywać kilkanaście minut na słońcu, by pokryć dzienne zapotrzebowanie na tę witaminę. Nie mówiąc już o tym, że brak słońca może powodować zmianę nastroju, depresję. Taka przyjemność została Annie odebrana. Gorąco zachęcam do przeczytania tej książki.

Jadwiga Rogowska

Książkę wypożycza biblioteka w Brzeźnicy/Przyłęku,  szukaj jej także w swojej bibliotece.

 

Rekomendacji następnej książki szukajcie na Doba.pl za dwa tygodnie!

 

 

 

Wasze komentarze